Trochę o toksynie botulinowej czyli o popularnym Botoxie.

Mechanizm działania toksyny botulinowej polega na osłabieniu i paraliżu mięśni. Już niewielka ilość podana podskórnie lub domięśniowo może zredukować zmarszczki na skórze.

Toksyna botulinowa jest białkiem wytwarzanym przez szczep bakterii Clostridium Botulinium. Jest to ta sama bakteria, która może wywołać chorobę nazywaną zatruciem jadem kiełbasianym.

Niektórzy naukowcy oszacowali, że 1 gram krystalicznej postaci toksyny może zabić milion ludzi, a kilka kilogramów może zabić wszystkich ludzi na naszej planecie.

Trochę strasznie? Niekoniecznie. Toksyna botulinowa w rękach lekarza może przynosić korzyści. Co najważniejsze została zatwierdzona jako lekarstwo. Ja w swoim gabinecie najczęściej wykonuję zabiegi redukujące zmarszczki na czole, między brwiami oraz wokół oczu. Efekty działania tego leku potrafią zachwycić niejednego pacjenta. Poza medycyną estetyczną można nią leczyć skurcze powiek, nadmierne pocenie się, niektóre choroby pęcherza oraz migrenę.

Jak to wszystko możliwe? Botoks to neurotoksyna. Blokuje neuroprzekaźnictwo w procesie stymulacji mięśni. Efektem tego jest paraliż mięśnia. Nawet jeżeli chcemy poruszyć danym mięsniem to jest to niemożliwe. Brak skurczu mięśnia przenosi się na wyluzowanie się skóry nad nim i efektem tego jest wygładzenie zmarszczek. Proste? Pewnie, że proste.